0
0

Pasterze mili Kolędy

PCasterze miFli, cGoście widzielCi?
WGidzieliśmy mCaleńkiego
JGezusa narCodzonego,
SGyna BożeCgo, SFyna BGożeCgo.

Co za pałac miał, gdzie gospodą stał?
Szopa bydłu przyzwoita
i to jeszcze źle pokryta,
pałacem była, pałacem była.

Jakie łóżeczko, miał Paniąteczko?
Marmur twardy, żłób kamienny,
na tym depozyt zbawienny,
spoczywał łożu, spoczywał łożu.

Co za obicie miało to Dziecię?
Wisząc spod strzech pajęczyna,
Boga i Maryi Syna,
obiciem była, obiciem była.

W jakiej odzieży Pan nieba leży?
Za purpurę, perły drogie,
ustroiła Go w ubogie,
pieluszki nędza, pieluszki nędza.

Czyli w wygodach? Czy spał w swobodach?
Na barłogu, ostrym sianie,
delikatne spało Panię,
a nie w łabędziach, a nie w łabędziach.

Co za bankiety, co miał za wety?
Piersi niewinnej Mateńki
nad kanar słodszych maleńki,
kosztował Panię, kosztował Panię.

Kto asystował? Kto Go pilnował?
Wół i osioł przyklękali,
parą swą Go ogrzewali,
dworzanie Jego, dworzanie Jego.

Jakie kapele nuciły trele?
Aniołowie Mu śpiewali,
my na dudkach przygrywali,
skoczno wesoło, skoczno wesoło.

Kto więcej śpieszył by Dziecię cieszył?
Józef święty z Panieneczką,
melodyjną swą piosneczką
Dziecię cieszyli, Dzięcię cieszyli.

Jakieście dary dali, ofiary?
Kuba tłustego barana,
Michał Mu wina pół dzbana
ofiarowali, ofiarowali.

Cóż więcej było, darować miło?
Sercaśmy własne oddali,
a odchodząc poklękali,
czołem Mu bili, czołem Mu bili.

Rate this interpretation
Rating of readers: Good 7 votes
contributions:
jastrzef
jastrzef
anonim