Kibole kastracja

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Późno wieczorem pustawy autobus
Wracasz do domu by czuć się bezpiecznie
Drzwi się otwierają ktoś dostał w ryja
To wchodzą kibice kochający sport
Jestem kibolem Jestem kibolem
boją się mnie wszyscy w domu i w szkole
Jestem kibolem Jestem kibolem
Zejdź mi z drogi bo baseballem zapierdolę
Ogolony półmózg podchodzi do Ciebie
" Za kim jesteś bucu" - pyta Cię
Nie próbuj zgadywać, nie musisz się wysilać
Odpowiedź jest zbędna i tak masz wpierdol
Nikt nie jest tak odważny jak oni
Nikt nie jest taki silny jak oni
Nikt nie jest taki wspaniały jak oni
Bo nikt nie jest taki głupi jak oni




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim