Za siedmioma blokami Karolina Czarnecka

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
[1 Zwrotka]
Głupio piszę, gadki, szmatki, tanie szkice.
Naucz mnie, naucz od nowa - klik, klik.
Historia gotowa, prosto, szybko, sprawnie, szast,
produkt musi być dla mas.
Za siedmioma blokami, szemranymi budami,
gdzie szczury ze skrzydłami, latają nad głowami.
Stała się rzecz straszna, morderstwo w centrum miasta,
cala stolica milczy, milczą wszyscy prócz niej.

[REFREN]
Nie prowadź mnie,
sama wiem czego chcę,
i będę chciała to się zgubię.
Raz, dwa, trzy, kryjesz ty,
a jak nie - wypadasz z gry.
Jak będę chciała to odnajdę zgubę.

[Zwrotka 2]
Trolle, hejterzy, węszyli kit,
gdy radio grało jej nowy hit.
Pytali inni o nią - niewinna, a jak.
Majaczy, chce uciec, przeklina ten świat.
Papuga - pomógł i wyciągnął - jest czysta.
Rzuciła się do pracy zamiast znaleźć przystań.
Leci do Hollywood, bo tu zbyt duszno,
i nie ma czasu dla stolicy, już "no".

[REFREN]
Nie prowadź mnie,
sama wiem czego chcę,
i będę chciała to się zgubię.
Raz, dwa, trzy, kryjesz ty,
a jak nie - wypadasz z gry.
Jak będę chciała to odnajdę zgubę.

[Zwrotka 3]
Upłynął czas, ona wśród gwiazd,
i nikt się nie obejrzał kiedy jej zabrakło.
W żadnym z tych wielkich miast,
co jej rozświetlał blask,
nikt tam nikogo nigdy nie zapytał - "Jak to?"
Wiedział tylko pamiętnik,
o tym kto kochał pierwszy,
i komu kiedy serce mocno pękło,
któremu niosła wieści,
że już się stało wiesz, i,
że poszło jej znacznie łatwiej niż lekko.
Wniosek z historii jest prosty:
tkwimy w schematach, me siostry.
Wybór, off albo mainstream
nie musi znaczyć klęski.
Odtąd przy jej oknie kwiaty i rumianki,
dzikuski odprawiają modły i plotą wianki.
Najpiękniejsza śmierć na globie, wyją psy,
latają wrony... delikatność do obrony.

[REFREN]
Nie prowadź mnie,
sama wiem czego chcę,
i będę chciała to się zgubie,
Raz, dwa, trzy, kryjesz ty,
a jak nie - wypadasz z gry.
Jak będę chciała to odnajdę zgubę.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim