Piosenka trenera Kabaret Skeczów Męczących

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Karol:
Już pod koniec dnia zastanawiam się,
Siódme miejsce w trzeciej lidze, przecież nie jest źle.
Lecz pod koniec dnia, telefonu
dźwięk: to prezes pękł...
Po rozmowie tej widzę obraz swój,
Bez awansu stracę pracę i dobytek mój.
Lecz pod koniec dnia telefonu dźwięk, to chyba seeeeeeen.

Ref: (Głos Michała)
To fryzjera glos
Usłyszałeś go,
Powiedział Ci płać, jak to on.
Na rozstaju dróg, stoi Dariusz W.
On wskaże Ci drogę.

Marcin:
Możesz iść, szybciej niż, niejeden chciałby biec.
Możesz mieć, taki wynik jaki tylko chcesz,
Każdy mecz
potraktuj biznesowo.
Zaufaj, zaufaj
mi, a wygrasz mecz
Lecz... Pokaż na co Cię stać, ale nie jeden raz
dawaj, dawaj, aj, aj, aj
Wielka kasa zmieni wszystko, trening nie zmieni nic, nie zmieni nic.

Karol:
Po rozmowie tej widzę obraz swój,
Pierwsza liga, pełny stadion to mercedes mój.
Lecz pod koniec dnia, wpada CBA, coś na mnie maaaa.

Ref: (Głos Michała)
To fryzjera głos
Skoro dał Ci głos,
Powiedział to brał, wszystkich znał
Na rozstaju dróg on i Dariusz W.
Wskazali im drogę.

(Feel):
A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie,
Przy mnie bądź, a przy mnie bądź...




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim