Biegnij (pieśń zrodzona w bólu) Kabaret Paranienormalni

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
    1 favorite
1, 2, 3 i
Nie wytrzymam ząb tak boli
Nic nie pomaga nawet 8 Panadoli
Boli mnie tak bardzo, że w głowie się nie mieści
Żeby się zmieściło, trzeba by WD-40
Nie pomaga okład, dym z papierosa, wacik w spirytusie
Dalej kłuje mnie jak osa
Górna szóstka, bo o niej tutaj mowa
Ma siłę rażenia jak bomba atomowa

A więc biegnij, biegnij, biegnij do dentysty
Jeśli chcesz mieć uśmiech zarąbisty
Biegnij, biegnij, biegnij do dentysty
Jeśli chcesz mieć uśmiech zarąbisty

Łojoj, górna szóstka
Łojoj jamy ustnej zakała
Łojoj przez nią ciągle
Łojoj, krzyczę ała!

Łojoj, górna szóstka
Łojoj jamy ustnej zakała
Łojoj przez nią ciągle
Łojoj, krzyczę ała!

Kto ty jesteś?
Ja dentysta
Po coś przyszedł?
Sprawa oczywista
Ja wyrywam zęby jak Casanova laski
Jak na fotelu mięczak
Wtedy widać wrzaski
Borowanie, wyrywanie, zębów wypełnianie
Wielka czarna dziura
To dla mnie zadanie
Leczenie kanałowe
Kanał lewy, kanał prawy
Robię to dla kasy i dla zabawy

A więc biegnij, biegnij, biegnij do dentysty
Jeśli chcesz mieć uśmiech zarąbisty
Biegnij, biegnij, biegnij do dentysty
Jeśli chcesz mieć uśmiech zarąbisty

Łojoj, górna szóstka
Łojoj jamy ustnej zakała
Łojoj przez nią ciągle
Łojoj, krzyczę ała!

Łojoj, górna szóstka
Łojoj jamy ustnej zakała
Łojoj przez nią ciągle
Łojoj, krzyczę ała!

Boli tak bardzo, że się jednak zdecyduję
Lecz z braku pieniędzy małą prośbę wystosuję
Chcę na Fundusz Zdrowia
Oto prośba moja taka
Ja na Fundusz Zdrowia mogę dać ci tic-taca
Nie jestem przy kasie, za to w wielkiej potrzebie
Co mam robić, co?
Doprawdy nie wiem
Kasę ja załatwię masz przed sobą agenta
Nisko oprocentowana pożyczka z profidenda.



Rate this interpretation
Rating of readers: Average 1 vote
anonim