Kto następny Jerzy Rybiński

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 favorite
Już weselny stoi stół
Samochodów tylu sznur
Tłumy krewnych stoją w drzwiach
Pannę młodą stroi biel
Wziął fotograf ją na cel
Taki ślub zdarza się tylko raz

Kwiatów i wiwatów moc
Jest okazja rzadka bo
Nasz przyjaciel żeni się
Nieuchwytny był jak wiatr
Obieżyświat, wolny ptak
A tu dziś brzmi mu marsz pana M.

Bawmy się, bawmy się
I wołajmy "Gorzko, gorzko"
Choć słodycz w szkle
Bawmy się, bawmy się
Choć okruchy żalu
Śpią na serca dnie

Barman nas niejeden znał
I niejeden bar się chwiał
Gdy mieliśmy dobry dzień
Jeden za drugiego by
Poszedł w ogień - tak jak w dym
Przyjaźń to przecież jest męska rzecz

Nikt z nas nie przypuszczał, że
Że on pierwszy złamie się
I w drobniutką wpadnie dłoń
Teraz myśli każdy z nas:
Kto następny? On czy ja?
Komu znów będzie bił ślubny dzwon?

[2x:]
Bawmy się, bawmy się
I wołajmy "Gorzko, gorzko"
Choć słodycz w szkle
Bawmy się, bawmy się
Choć okruchy żalu
Śpią na serca dnie




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim