A Beatrycze jest Jerzy Rybiński

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ukochał ją sam Dante mistrz, ukochał ją
Gdy w jednej z bram niebieskich sfer witała go
I każdy sen powierzył mistrz wybrance swej
Nić życia miał i życia nić też oddał jej

A Beatrycze jest naprawdę, przecież jest
W jej włosach ciągle gra figlarny promyk dnia
Z radością sam na sam, urodą kryje lęk
Kiedy południa krąg najdłuższy rzuca cień
A Beatrycze jest naprawdę, przecież jest
Gdy marzeń coraz mniej przynosi chłodny zmierzch
To dla niej jedna z gwiazd śni fantastyczny rejs
Najciszej płacze noc kroplami srebrnych łez
A Beatrycze jest, naprawdę przecież jest

Chciał mistrz odszukać raj, więc wiodła tam
A teraz, jak ma sama przejść przez piekło dnia
Zapomniał mistrz powiedzieć jej, jak stać się ma
Pokonać strach i nie być snem, już tylko snem

A Beatrycze jest naprawdę, przecież jest
W jej włosach ciągle gra figlarny promyk dnia
Z radością sam na sam, urodą kryje lęk
Kiedy południa krąg najdłuższy rzuca cień
A Beatrycze jest naprawdę, przecież jest
Gdy marzeń coraz mniej przynosi chłodny zmierzch
To dla niej jedna z gwiazd śni fantastyczny rejs
Najciszej płacze noc kroplami srebrnych łez
A Beatrycze jest, naprawdę przecież jest
A Beatrycze jest, naprawdę przecież jest




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim