I wreszcie stało się Janusz Gniatkowski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Na ziemię gwiazda spada
Wśród srebrnych spada lśnień
Poproszę ją o radę
Może spełni to, co chcę
A życzenie moje proste
Niech dziewczyna wróci ma
Bo teraz tylko widzę ją we snach

Odeszła, nie wiem czemu
Pewnego dnia bez słów
Jak smutno jest samemu -
Czy ją kiedyś ujrzę znów?
Gwiazdo, pomóż, tak cię proszę
W tą sierpniową, piękną noc
Bo wierzę, że masz taką moc

I wreszcie przyszedł czas
Najlepsza spełniła z gwiazd
Że widzę miłą mą
Że nie idę dziś sam ulicami
Jak dobrze jest iść razem z nią

Tęsknoty przyszedł kres
Najlepiej ja o tym wiem
Nie dłuży mi się dzień
A świat cały jaśnieje blaskami
Gdy patrzę w oczy miłej mej

Choć chwila rozstania nadchodzi
Bo gwiazdy blado już lśnią
Gdy jutro słońce zabłyśnie na liściach
Znów ujrzę ją

I szczęście nasze trwa
Najlepsza spełniła z gwiazd
Że choć już mija rok
Brak nam jest siebie ciągle nawzajem
Jak dobrze jest być razem z nią

I szczęście nasze trwa
Najlepsza spełniła z gwiazd
Że choć już mija rok
Brak nam jest siebie ciągle nawzajem
Jak dobrze jest być razem z nią
Jak dobrze jest być co dzień razem z nią




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim