Gracz Jan Wołek

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Czy nas prowadzi scenariusz niebieski
Tory, po których nasz tramwaj się toczy
Od pętli do pętli - od deski do deski
Od spojrzenia w ziemię do spojrzenia w oczy

Na jakim łańcuchu czy na jakiej smyczy
Nogami w błocie, trwożną myślą w niebie
Na tych samych palcach każesz nam policzyć
Starczą rentę i mroczną nieskończoność Siebie

Tylko się nami Boże nie baw
Bo to nas ganiasz, to znowu nas głaszczesz
Po nieszczęść burzach i zdarzeń ulewach
Okryj nas płaszczem

W jakie mapy wpisałeś głębie i mielizny
Głupim, co grzęzną w skutku i przyczynie
Zbierając w pokorze przedmioty i blizny
I szarpiąc się dziko w czasu pajęczynie

W jakie plany i ramy, w jaki schemat boski
Wpisałeś tę miłość i jej ciche mrzonki
Tę grę malutką niegodną Twej troski
Gdzie na szachownicy tylko same pionki

Więc Ty się nami Boże nie baw...

I nie musisz być dla nas nadmiernie łaskawy
Zechciej nas tylko czasem nie dostrzegać
Bo nam do żałoby bliżej niż zabawy
Więc Ty się nami Panie Boże nie baw




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim