Dialog czwarty Iga Cembrzyńska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Mam niepozorną postać
Mój dom - mrok nędznych izb
Lecz sobą chcę pozostać:
Córka dalekich wysp

* * *

Oto okno znów
Gdzie znów nie śpi nikt...
Może siedzą tak
Czekając na świt?
Może dwoje ludzi
Nie chce rąk rozdzielić?
Wszędzie okna takie
Znajdziesz, przyjacielu

Nie od świec, nie od lamp
Zapłonęła ciemność:
Od oczu bezsennych!

[2x:]
Radości i łez
W nocnym oknie krzyk!
Może - świecy sto
Może - świece trzy?
Nie przychodzi sen
Myślom skołatanym
I w pokoju mym
Dzieje się tak samo

* * *

Może zwycięstwo to jedyne
Nad czasem i nad przyciąganiem -
Przekraść się, aby ślad zaginął
Przekraść się, aby cień na ścianie
Nie został?

Może największa to uciecha
By Sebastiana Bacha dłonią
Organowego nie tknąć echa?
Przebiec, by prochu nie uronić
Dla urn!

Może zaś podstępem
Wziąć? I z przestrzeni się wykreślić?
Tak poprzez czas, jak przez odmęty
Przemknąć się, nie tknąwszy wód powierzchni...

* * *

[2x:]
Ledwo-ledwo, cieniuteńko
Łka sosnowy pień
Czarnooki syn, maleństwo
Dziś mi przyśnił się
Jak z cudownej tej sosenki
Kapie smoła pniem
Tak wśród nocy mojej męki
Piła serce tnie

Ledwo-ledwo...
Łka sosnowy...
-nooki syn, maleństwo
Dziś mi przyśnił się...
Kapie smoła pniem...
Mojej męki
Piła serce tnie

* * *

Z tkliwością - bo po kryjomu
Wszystkich porzucę jutro -
Czule rozmyślam, komu
Zostawię me wilcze futro

Komu - mój pled skrzydlaty
I z chartem piękną laskę
Komu me bransolety
Z turkusów ciemnym blaskiem

Wszystkie notatki i kwiaty
Zachować - nie w mojej mocy...
I ciebie, mój rymie bogaty
I ciebie, ostatnia ma nocy!

* * *

Otwarłam żyły - z siłą olbrzymią
Niepowtarzalnie chlusnęło życie
Prędko, odsuńcie miski, talerze
I tak niewiele w nie się zbierze -
Małe i płytkie...

* * *

To nie moja sprawa
To nie moja troska
Jak się przyjmie siew
Nie ja tego pragnę
Lecz olbrzymi ktoś tam:
I anioł, i lew

Chcę w młodzieńczych oczach
Zachować ten płomień
Wzruszenia i czary
Tak od serca w serce
Od domu do domu
Wzniecam pożary

Rozwiały się włosy
Rozwiała opończa
Pustka! Lot jedynie!
I płyną obłoki
I miasto płonące
Pode mną płynie

I płyną obłoki
I miasto płonące
Pode mną płynie




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim