Ballada o upiorach Iga Cembrzyńska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Pięknie pod lipą brzmi muzyka
Tańczą dziewczęta i chłopcy
Tańczy też para piękna i smukła -
Lecz któż ich zna? To obcy...

Wirują w jedną, w drugą stronę -
Cóż to za tan, u licha?
To śmieją się, to trzęsą głową
Aż dziewczę szepnie z cicha...

Mój piękny panie, u twej klapy
Jest kwiat wodnistej lilii
Rośnie on tylko w głębi morza
Waść nie z Adama familii!

Pan jest upiorem, pan chce uwieść
Dziewczęta z tej tu włości
Poznałam cię od pierwszej chwili
Wszak macie zęby z ości!

Wirują w jedną, w drugą stronę -
Cóż to za tan, u licha?
To śmieją się, to trzęsą głową
Aż młodzian szepnie z cicha...

Piękna panienko, a dlaczego
Tak zimną rączkę macie?
I czemu mokry jest ten rąbek
Na waszej białej szacie?

Poznałem cię od pierwszej chwili
Twój drwiący dyg wart tynfa
Nie jesteś wcale ludzkim płodem
Tyś ma siostrzyczka, nimfa!

Wirują w jedną, w drugą stronę -
Cóż to za tan, u licha?
To śmieją się, to trzęsą głową
To szepczą sobie cicho

Umilkły skrzypki, ustał taniec
Więc grzecznie się rozstają
I będą sobie schodzić z drogi
Bo się za dobrze znają




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim