Pocałunki, pieszczoty Happy End

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    2 ratings
Znasz na pamięć moje myśl i sny
Wiesz, kiedy kłamię, nie mówiąc nic
A kiedy tulisz mnie, jednego tylko chcę

Pocałunki, pieszczoty, niespokojny taniec rąk
Pożądania smak i zapach letnich marzeń
Szalem zwiewnym jak tęsknota otula nas mrok
I mogło by tak zostać już na zawsze

Pocałunki, pieszczoty, coraz szybsze bicie serc
Nasze oczy pół uśpione, pół otwarte
Anioł stróż jak biały motyl rozpłynął się gdzieś
I mogło by tak zostać już na zawsze

Zanim noc jak morze ukołysze do snu
Kochaj mnie, mój książę, do utraty tchu
Mocno przytul mnie i niech się dzieje, co chce

Pocałunki, pieszczoty, niespokojny taniec rąk
Pożądania smak i zapach letnich marzeń
Szalem zwiewnym jak tęsknota otula nas mrok
I mogło by tak zostać już na zawsze

Pocałunki, pieszczoty, coraz szybsze bicie serc
Nasze oczy pół uśpione, pół otwarte
Anioł stróż jak biały motyl rozpłynął się gdzieś
I mogło by tak zostać już na zawsze

Chwila jak wieczność, zatrzymaj ten czas
Zatrzymaj ten czas, niech będzie tak
Dobrze tak, tak, tak, tak (tak, tak, tak, tak...)

Pocałunki, pieszczoty, niespokojny taniec rąk
Pożądania smak i zapach letnich marzeń
Szalem zwiewnym jak tęsknota otula nas mrok
I mogło by tak zostać już na zawsze

Pocałunki, pieszczoty, coraz szybsze bicie serc
Nasze oczy pół uśpione, pół otwarte
Anioł stróż jak biały motyl rozpłynął się gdzieś
I mogło by tak zostać już, i mogło by tak zostać już
I mogło by tak zostać już na zawsze (na zawsze)

Pocałunki (pocałunki), pieszczoty (pieszczoty)
Coraz szybsze bicie serc (bicie serc)
Nasze oczy pół uśpione, pół otwarte (pół otwarte)
Anioł stróż jak biały motyl rozpłynął się gdzieś
I mogło by tak zostać już na zawsze
I mogło by tak zostać już na zawsze




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 2 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim