Czekam tu Halina Frąckowiak

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Lato było niby dzban
Pełen aż po brzegi krasnych malin
Szły co wieczór panny w tan
Pragnąc, by je chłopcy przytulali

A ty patrzysz i nie widzisz
A mnie noc nie zsyła snu
Przeszło lato, jesień idzie
A ja wciąż czekam tu, czekam tu
Przeszło lato, jesień idzie
A ja wciąż czekam tu, czekam tu

Panny nocą wróżą z kart
A za oknem senny księżyc człapie
Który chłopak ile wart
Która najlepszego chłopca złapie

A ty patrzysz i nie widzisz
A mnie noc nie zsyła snu
Senny księżyc niebem idzie
A ja wciąż czekam tu, czekam tu
Senny księżyc niebem idzie
A ja wciąż czekam tu, czekam tu

Lecz nie może minąć nas
Minąć nas, co komu zapisane
Jeszcze przyjdzie taki czas
Że się sypną z oczu skry skrywane

Świat się nagle zakolebie
I zrozumiesz w takim dniu
Że na ciebie, że na ciebie
Czekam tu, czekam tu, czekam tu
Że na ciebie, że na ciebie
Czekam tu, czekam tu, czekam tu




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim