Na wezwanie miłości Fryderyka Elkana

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ej, piosenko, czy słyszysz mnie, piosenko?
Nie uciekaj na widok mój tak prędko
Jeszcze ten jeden raz
Pomóż mi i nie bądź zła

Czas spotkania z najmilszą już nadchodzi
Mam piosenkę jej przynieść tak jak co dzień
Taką właśnie jak ty
Czemu więc uciekasz w dal?
Na ścieżce srebrnej od mgły miła czeka mnie
Cóż powie, jeśli jej dziś nie powita śpiew?

Ej, piosenko, w daleki świat, piosenko
Nie uciekaj na widok mój tak prędko
Jeszcze ten jeden raz
Pomóż mi i nie bądź zła

O mój panie, natrętny niesłychanie
Ja, piosenka, mam także swoje zdanie
Już dość spraw twoich mam
Więc od dziś radź sobie sam

Czy twa miła tak bardzo się zmieniła
Czy też wczoraj znów była inna miła?
Dziś ta, a jutro ta
Już ja cię, mój panie, znam
Niech czeka inna co dzień w gęstym cieniu drzew
Na wyznań twych czuły szept, lecz nie na mój śpiew

Ja, mój panie, pofrunę na wezwanie
W zawieruchę, w największy deszcz i zamieć
Kiedy gdzieś wzywa mnie
Miłość dwóch stęsknionych serc

Ej, piosenko, z dalekich stron piosenko
Zakochani czekają, przybądź prędko
Śpiewaj przez cały dzień
Śpiewaj nam, co tylko chcesz

O ulicach, na których się spotkamy
O wietrzyku wiejącym znad Sekwany
Śpiewaj o ślicznym dniu
Kiedy nas dogonił deszcz
O gwiazdce małej jak ta, na krawędzi gór
O słowach znanych od lat, o wędrówce chmur

O witajcie, witajcie, zakochani
Oto jestem, przybywam na wezwanie
Spójrzcie, to Wielki Wóz
Który mnie aż tutaj wiózł




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim