O dziesiątej Filipinki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    2 ratings
Odprowadzamy się wieczorem,
najpierw ja ciebie, potem ty mnie,
tak blisko stoją nasze domy,
tak długo do nich idzie się!
Potem całujesz mnie na schodach,
a potem żegnasz, mówisz - "Pa,
noc taka piękna, jaka szkoda,
na dzisiaj pa, kochanie, pa..."
Na dzisiaj pa, pa, pa.

O dziesiątej muszę być w domu,
bo inaczej mama się piekli.
O dziesiątej muszę być w domu,
bo inaczej na mnie są wściekli.
O dziesiątej muszę być w domu -
na rodzinę pada blady strach.
O dziesiątej muszę być w domu,
resztę nocy przeżyję w snach.

Potem całujesz mnie na schodach,
a potem żegnasz, mówisz - "Pa,
noc taka piękna, jaka szkoda,
na dzisiaj pa, kochanie, pa..."
Na dzisiaj pa, pa, pa.
Pa, pa, pa.




Rate this interpretation
Rating of readers: Average+ 2 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim