Podejrzenie Edyta Kamińska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Czy ty tak naprawde kochac mnie pragniesz
Ja nie wybaczam – Nie !
Wiesz , to Podejrzenie nadal tkwi we mnie,
Na strazy trzyma mnie !!!
I jesli klopotow szukasz naprawde
Napewno znajda sie
Ja mowie do ciebie wprost,
Nie kryje nic

Se davvero mi vuoi
Davvero mi ami
Jesli mnie kochasz szczerze
Wtedy to Podejrzenie
O ktorym myle rozplynie sie jak sen
Hej chlopaku badz spokojny
Non ce l’ho con te
Lecz z tym wszystkim co sie stalo kiedys


Wiem , pomiedzy niebem ,pomiedzy pieklem
Roznica wielka jest
Ja nie jestem pewna, czy ci sie uda
Zobaczyc prawde lecz
Wiem Roze , prezenty , to tylko rzeczy
Ktore nie znacza nic
Ja pragne sie budzic wciaz radosna
Z Toba byc chce

Se davvero mi vuoi
Davvero mi ami
Jesli mnie kochasz szczerze
Wtedy to Podejrzenie
O ktorym myle rozplynie sie jak sen
Hej chlopaku badz spokojny
Non ce l’ho con te
Lecz z tym wszystkim co sie stalo kiedys

Ja jestem ta wrozka co ci przepowie
Przyszlosc ,co tylko chcesz
Ty juz nie ukryjesz nic przede mna,
Uwazaj - Chlopcze Hej….

Se davvero mi vuoi
Davvero mi ami
Jesli mnie kochasz szczerze
Wtedy to Podejrzenie
O ktorym myle rozplynie sie jak sen
Hej chlopaku badz spokojny
Non ce l’ho con te
Lecz z tym wszystkim co sie stalo kiedys

Czy ty tak naprawde kochac mnie pragniesz
Ja nie wybaczam – Nie !
Wiesz , to Podejrzenie nadal tkwi we mnie,
Na strazy , trzyma mnie !!!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim