Andromeda feat. Don Edyta Górniak

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    2 ratings
Mimo lat młody duch
Daję ponieść się mu
Rośnie czas jak słoje drzew
A w oczach śmiech
W sercu śpiew

Wiele lat, wiele dróg
Wiele błędów i prób
Wciąż na przekór idąc tam
Gdzie brak mi słów
Na widok gwiazd

Gonimy marzenie
Wpadamy w obłęd bezwiednie
Gonimy marzenie
Wpadamy w obłęd bezwiednie

Bądź kim chcesz
Duchu mój, proszę leć
Wolność nieś
Duchu mój, proszę leć

Duchu mój, proszę leć
Duchu mój, proszę leć

Czas unosi jak wiatr
Sprawca erozji nas
Ale duch wciąż taki sam
Nie czekaj, leć
Po niebie tańcz

Dobrą energię nieś
Oddaj innym jej część
Tylko chwilę w życiu łap
By potem znów
Posyłać w dal

Gonimy marzenie
Wpadamy w obłęd bezwiednie
Gonimy marzenie
Wpadamy w obłęd bezwiednie

Bądź kim chcesz
Duchu mój, proszę leć
Wolność nieś
Duchu mój, proszę leć

Duchu mój, proszę leć
Duchu mój, proszę leć

Bądź kim chcesz
Wolność nieś
Duchu mój, proszę leć




Rate this interpretation
Rating of readers: Average 2 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim