Ballada o waldim tatusiu Boys

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 favorite
Był sobie gość grubiutki, niewysoki,
rodzinę miał, garściami życie brał.
Lubili go i słynął w okolicy,
że w karty grał i królem nafty siebie zwał.

Wychodził w nocy pusty, bez pieniędzy,
wracał, jak król - prezentów furę miał,
nosiło go, był zawsze uśmiechnięty -
i taki obraz pozostawił w sercach nam.

Ref:
Ach, Maryś moja, ach, Maryś moja miła,
oj, nie płacz, tutaj też jest dobrze mi.
Uśmiechnij się - masz jeszcze swego syna
on bardzo kocha cię

Ach, Maryś moja, ach, Maryś moja miła,
oj, nie płacz, tutaj też jest dobrze mi.
Uśmiechnij się masz jeszcze jednego syna
choć nie ma mnie on bardzo kocha cię

Pewnego dnia choroba go zmorzyła
nie poddał się i walczył z nią co dzień
uśmiechał się a w nocy bardzo cierpiał
co będzie teraz gdy na świecie zbraknie mnie

Co ma się stać i tak się nie odstanie
pomyślał i odpłynął w lepszy świat
płakali wszyscy a on patrzy z góry
tatusiu mój brakuje ciebie tu

Ref:2x
Ach, Maryś moja, ach, Maryś moja miła,
oj, nie płacz, tutaj też jest dobrze mi.
Uśmiechnij się - masz jeszcze swego syna
on bardzo kocha cię

Ach, Maryś moja, ach, Maryś moja miła,
oj, nie płacz, tutaj też jest dobrze mi.
Uśmiechnij się masz jeszcze jednego syna
choć nie ma mnie on bardzo kocha cię




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim