Orzeł Bogusław Nowicki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Nad szczytami, gdzie jest zawsze świeży luft
Gdzie jest niebo, tak pogodna, że aż cud.
Nie latałem, więc tam dla mnie tylko wiatr,
Właśnie stamtąd ktoś tu spadł.
Spadł jak wariat, ale piękny wariat był,
Że na oddech już z zachwytu brakło sił.
Nie dogonię, chociażbym spojrzeniem gnał,
Bo już zniknął gdzieś wśród skał.
Przedni widok, taki orzeł
Orzeł przedni w łajt kolorze,
Jeszcze dzisiaj nie wypchany
Jak pasożyt szaleć może.
Przedni widok – taki orzeł przedni był
I już orze, drze przestrzenie, mknie co sił,
Nagle nawiał tam gdzie tylko mgła i wiatr,
Taki kawał krajobrazu Tatr.
Przedni widok – taki orzeł przedni był,
Nagle stanął i już w górę gna co sił
Lecz już plecie, plecie się marzenia nić,
Nam do szkoły schwyć go, schwyć.
Przedni widok, taki orzeł
Orzeł przedni w łajt kolorze,
Stoi u nas piękny taki,
No i każdy dotknąć może.
Nie ucieknie, nie skaleczy,
Nie podziobie, nie zaskrzeczy
I powiedzcie, czy nie piękny jest?




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim