Opcja Bogusław Nowicki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Regulamin tej miłości ułożyłem sam
Zupełnie sam,
Kompletnie sam.
Rozdział seksu, namiętności i zazdrości mam
W całości mam
Za pierwszą z bram.
Kolor oczu, zapach skóry
Kształty twoich ud
Przepięknych ud
Bajkowych ud
W których w sieci nawet dzieci widzą czysty miód
Najsłodszy miód
Najlepszy miód.
Szukam cię w noc i
W dzień szukam też
Nie, nie mam tej opcji
Nie mam, nie i cześć.
Linki zbiegły się w ekstazie jak gordyjski splot
Nieziemski splot
Koszmarny splot
Zamiast listu ślę wyrazy spięte w dumy splot
Banalny splot
Kretyński splot
Czy odnajdę cię przed końcem tej niszczącej gry
Szalonej gry
Okrutnej gry
A jak znajdę, czy odgadnę, że to właśnie ty
Na pewno ty.
Naprawdę ty.
Moje zwoje się topią i dymią
Ogień bucha i dławi mnie strach
Tak bym pragnął sam siebie stąd wyjąć
Potem przyznać, że to jest mój krach.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim