Dziękuję, że to ja Bogusław Nowicki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Nie znam godziny, nie znam dnia
Kiedy zabierzesz mnie już stąd
Lecz ci dziękuję, że to ja
I choćbyś mówił, że to błąd
Że tutaj jestem – to twój błąd
Lecz ci dziękuję, że to ja.

Mogłeś się spóźnić chwilę, dwie
Mogłeś ulepszyć, sknocić coś
I wtedy co? … I zamiast mnie
Siadzie łby tutaj inny gość
I przecież wtedy zamiast mnie
Byłby zupełnie inny gość.

Nieraz tak blisko było dna
Nieraz ból kąsał mnie jak psa
Lecz ci dziękuję, że to ja
Choć mogłeś zrobić mały gest
I trochę pomóc… wiesz jak jest
Lecz ci dziękuję, że to ja
Kiedyś kłamałem, że mam dość
Że sam stąd zwieję, chcesz czy nie…
Chyba się śmiałeś, bo na złość
Dzieciakiem podwoiłeś mnie
Ty pomnożyłeś mnie przez dwa
Więc ci dziękuję, że to ja.

Nie znam godziny, nie znam dnia
Kiedy zabierzesz mnie już stąd
Lecz ci dziękuję, że to ja
I choćbyś mówił, że to błąd
Że tutaj jestem – to twój błąd
Lecz ci dziękuję, że to ja.
Ja ci dziękuję, że to ja
Ja ci dziękuję, że to ja.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim