Królowa Zwieraczy Bielizna

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Przyszła spokojna i cicha, nie wiadomo skąd
Przyniosła ze sobą zwątpienie, załamanie rąk
Zastała niektórych w łóżkach, pełnych krzywych nóg
Stała się przy tym rozpustna, łakoma na każdy brzuch

W jednej chwili groźniejsza od milionów wojsk
Gotowa w środku nocy zadać podstępny cios
Będzie zawsze gdzieś obok, w czyichś organach spać
Spróbuj ją szybko przywołać, komuś odbytu daj

Z początku była daleko, odległa o wiele mil
Codziennie się jednak zbliżała, by z nami tutaj być
Jej polski zbiór się rozpoczął, nobilitacji czas
Dała nam przecież szansę, aby dogonić świat

W jednej chwili groźniejsza od milionów wojsk
Gotowa w środku nocy zadać podstępny cios
Będzie zawsze gdzieś obok, w czyichś organach spać
Spróbuj ją szybko przywołać, komuś odbytu daj



Rate this interpretation
anonim