Droga Bez Jacka

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Moja kręta droga
Wiodła mnie przez las.
W lesie blaski, cienie
Zły i dobry czas.
Moja dziwna droga
Zatoczyła krąg
Abym oprócz mroku
Ujrzał słońce łąk.
Wtedy na tej drodze
usłyszałem głos
Dodawał mi siły
I wiary w mój los.
„ Idź , idź nie przystawaj
To początek dnia”.
I nagle pojąłem,
Że droga, to Ja.
Ref.:
Zostaw czas w spokoju,
Nie odmierzaj dni.
Dla niego najbliższym
Przecież jesteś Ty.
On wie dokąd zmierzać,
Zawsze jest was dwóch.
Anioł Stróż twych kroków
Czas, nasz dobry duch.
Nie wolno nadziei
Zamienić w zwątpienie.
Nie wolno w nijakość
Obracać marzenie.
Nie wolno uwierzyć,
Że Ciebie już nie ma.
Jesteś tam gdzie trzeba,
Na drodze spełnienia.
Nie wolno też wierzyć,
Że już nikt nie czeka,
Bo czeka
I widzi już Ciebie z daleka.
Ref.:
Zostaw czas w spokoju……
Twoja kręta droga
Wiodła poprzez las.
W lesie blaski cienie,
Zły i dobry czas.
Twoja kręta droga
Też zatoczy krąg.
Abyś oprócz mroku,
Ujrzał słońce łąk.
I wtedy zdumiony
Usłyszysz ten głos,
On doda Ci siły,
Uwierzysz w swój los.
Nie zechcesz przystawać.
Odnajdziesz sens dni.
I w końcu zrozumiesz,
Że droga to Ty.
Nie możesz nadziei
Zamienić w zwątpienie.
Nie możesz w nijakość
Obracać marzenie.
Nie masz prawa twierdzić,
Że już Nikt nie czeka.
Ktoś czeka i ujrzał już
Ciebie z daleka.




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim