Błędne koło feat. Starszy, Sincere Israel Bęsiu

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
1.Proch mnie tu woła patrz, rozdmuchuje go bezczelnie
Wraca i mówi jak, ty potrafisz żyć beze mnie?
Kiedyś lubiłeś brać i miałeś to niebo w gębie
Sprawdź mój rap, dalej mam niebo w gębie
Przez kilka lat melanżu, walisz to wszystko na raz
Później stoisz jak bankrut, błagając tu o grama
Dilera który z handlu, liczy flotę od rana
Wsiadasz do dyliżansu, bierzesz na krechę, Nara
Przyćpany hajs leci do śmieci, kiedy to zrozumiesz
Na chwilę tu odlecisz, wracasz kiedy nic nie czujesz
Życie za szybko, pędzi, obudź się bo je marnujesz
W błędnym kole się kręcisz, chcesz Bóg je zahamuje
Brałem prawie wszystko, kilka lat nie biorę nic
Bez odwyku melanż, przerwałem, zacząłem iść
Ruszyłem od zera, niestety wielu w tym tkwi
Bóg wszystko zabiera, uwierz w to i zacznij żyć

Ref: (Starszy)
Gdy będziesz chciał brać, gdy będą Cię kusić,
to zacznij czytać Biblię, a Łaska na Ciebie spłynie
Zostawisz te dragi, będziesz wolny ziom x2




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim