Klubo-kawiarnia Atrakcyjny Kazimierz

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Siedzimy w klubo-kawiarni
Dymi się nam z "Popularnych"
Przed nami kieliszek z winem
Przy stole ze mną - inżynier

Tak mówić na siebie każe
Choć z zawodu jest grabarzem
Kolega - porządny człowiek
Po inżynierii lądowej

Mamy eleganckie spodnie
I kurtki ze skóry zachodnie
Podwinięte aż po łokcie
Kolega zjadł śledzia w occie

Nie chcemy się dzisiaj upić
Bowiem przyszliśmy na dziewczyny

Kolega patrzy na drzwi wejściowe
Jak coś zobaczy, to powie
Ja zaś w tym samym czasie kelnerce
Wskazuję widelcem swe serce

Zrobiło się w końcu późno
Najwyższy czas, by się urżnąć
Koleś rozmawia z szatniarką
Pragnie ją złapać za warkocz

Mnie zaś się wszystko znudziło
Nie ma dziś szans już na miłość
Z nerwów potłukłem kieliszek
A po kelnerkę mąż przyszedł

Nie chcemy się dzisiaj upić
Bowiem przyszliśmy na dziewczyny




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim