Hazardziści Anna Szałapak

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Przypomnij sobie tamte noce.
Klęski. Zwycięstwa. Dwa warkocze.
Chcieliśmy wtedy świat uprościć
i nostalgiczny smak wolności.

Zadłużył się na lata czas.
Z rękawa wyciągnięty as.
Na giełdach spadające dni
I my.
I my.
I my.

Hazardziści, rowerzyści,
zakochani bukiniści
sprzedajemy gwiazdy z nieba
podczas romantycznych debat.

Hazardziście, daltoniści,
Zagubieni moraliści.
W teatrze bulwarowych
Wygłaszamy senne mowy.

A w miłosnej chmurze liści
znów jesteśmy jak turyści
i na zawsze się zwiedzamy,
wygrywamy, przegrywamy,
i na zawsze się zwiedzamy,
i na zawsze...

Przypomnij sobie zapach łąki,
Tamte powroty i rozłąki.
Na moście jeszcze nasze cienie.
Biegnie za nami przeznaczenie.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim