O dziwności ciał astralnych Andrzej Zieliński

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Zdejmować trzeba wciąż bagaże
A może nam się uda
Że żyć będziemy jak dorośli
Jak dzieci wierzyć w cuda

O, nie pospieszaj, nie pospieszaj
Tkwię ciągle wciąż jak w przebieralni
Świat bardzo, bardzo imperialny
Lecz także, także jest astralny

Już zbroja u zasłony czeka
Zaczekaj, nie patrz tak mi w oczy
Świat dziwny, trudno mi go rzucić
To baśń z tysiąca jednej nocy

Ja wiem, boksować trzeba, walczyć
Bo zdrowe są wyroki prawa
Lecz tutaj szmugiel, podwójne dno i nic
I jeszcze cokół oraz brawa

A świat astralny jest astralny
Słowik zaśpiewa, spojrzysz w oczy
Mienią się barwy i kolory
To baśń z tysiąca jednej nocy

Co w nim istnieje, to istnieje
Czasami jest to, czego nie ma
Lecz tylko miłość jest astralna
I niewidocznie wszystko zmienia

Już zbroja u zasłony czeka
Zaczekaj, nie patrz tak mi w oczy
Świat dziwny, trudno mi go rzucić
To baśń z tysiąca jednej nocy

Ja wiem, boksować trzeba, walczyć
Bo zdrowe są wyroki prawa
Lecz tutaj szmugiel, podwójne dno i nic
I jeszcze cokół oraz brawa

Zdejmować trzeba wciąż bagaże
A może nam się uda
Że żyć będziemy jak dorośli
Jak dzieci wierzyć w cuda




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim