Kwoka Akademia Pana Kleksa

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
    2 favorites
Proszę pana, pewna kwoka
Traktowała świat z wysoka
I mówiła z przekonaniem:
"Grunt to dobre wychowanie!"

Zaprosiła raz więc gości,
By nauczyć ich grzeczności.
Pierwszy osioł wszedł, a przy tym
W progu garnek stłukł kopytem.

Kwoka wielki krzyk podniosła:
"Widział kto takiego osła?!"
Przyszła krowa, tuż za progiem
Zbiła szybę lewym rogiem.

Kwoka gniewna i surowa,
Zawołała: "A to krowa!"
Przyszła świnia prosto z błota.
Kwoka złości się i miota:

"Co też pani tu wyczynia?
Tak nabłocić, A to świnia!"
Przyszedł baran, chciał na grzędzie
Siąść cichutko w drugim rzędzie.

Grzęda pękła, kwoka wściekła
Coś o łbie baranim rzekła
I dodała: "Próżne słowa,
Takich nikt już nie wychowa,

Trudno, wszyscy się wynoście!"
No i poszli sobie goście.
Czy ta kwoka, proszę pana,
Była dobrze wychowana?



Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
anonim