Pustka w środku Agnieszka Chrzanowska

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Zamieszanie, potarganie
Na zewnętrzu i w zaścianie
A we wnętrzu spokój z ciszą
Duszę słyszę mi kołyszą

Może skruszę swoją duszę
Może ją do końca zgłuszę
Może z głuszy się wyrodzi
Coś co ciało oswobodzi

W głuszy ciała sterczę sobie
Minimalne ruchy robię
Bo spłaszczone wszystko spada
I osiada po sąsiadach

Płynę w pustki płaską przestrzeń
Pustki w pustce nie pomieszczę

Kto się w pustkę w puszczy wpuszcza
Temu zbędna sama puszcza
Temu zbędna sama puszcza
Temu zbędna puszcza

Początko jest szałowo
Lecz póki ruszam głową
Wkrótce wszystko to porzucam
Skaczę, śmieję się, przykucam

Po ulicy ktoś się zbliża
Wzrok na ziemię z nieba zniża

Łapu capu go za fraki
I podaję pomysł taki
I podaję pomysł taki
I podaję pomysł

Nie za dużo, nie za mało
Ważne żeby coś się działo
Bo jak się nic nie wydarza
To się pustka w środku stwarza

Nie za dużo, nie za mało
Ważne żeby coś się działo
Bo jak się nic nie wydarza
To się pustka w środku stwarza

Nie za dużo, nie za mało
Ważne żeby coś się działo
Bo jak się nic nie wydarza
To się pustka w środku stwarza

Bo jak się nic nie wydarza
To się pustka w środku stwarza


Rate this interpretation
anonim