Hosanna Agnieszka Chrzanowska

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
wznosili ręce
i niebo karmiło ich manną
śpiewali pieśni
i woda tryskała
a piasek zakwitał
hosanną

z niego jest sen
po ptasi świt
z niego jest pień
rajskiego drzewa
z niego jest czas
co liczy dni
z niego jest znak
aż po skłon nieba

z piasku jest sen
po ptasi świt
z piasku jest pień
z rajskiego drzewa
z piasku jest czas
co liczy dni
z piasku jest znak
aż po skłon nieba

wznosili ręce
i niebo karmiło ich manną
śpiewali pieśni
i woda tryskała
a piasek zakwitał
hosanną

to nie ten piach
i namiot też
to inny cień
wielkiego miasta
a ten sam lęk
ta sama sól
i ten sam smak
przaśnego ciasta

to nie ta miedź
co leczy jad
i nie ten dym
świętego mitu
a ten sam stok
pustynnej mgły
i ten sam głos
kamiennych rytów

więc wznoszę ręce
a niebo nie karmi mnie manną
i śpiewam pieśni
a woda nie tryska
i piasek nie kwitnie hosanną



Rate this interpretation
anonim