Myśli Agata Gładysz

Lyrics

  • Song lyrics meg
W tę noc po cichu,
film bez snu i znowu Ty
Odbicie w szkle pozornie złe ma dla mnie sens
I jeszcze więcej więcej więcej więcej chcę
Nie wytrzymam tego nie,
własnych myśli boję się


Ciebie chcę chociaż nie wypada,
mija czas żeby poukładać
Parę słów co nie zmienia niż lub skończą na zawsze
Nie chcę ściemniać dobrze to wiesz,
Prosto z mostu nie uda się
Nie wiem co zrobię
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpieczne
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpieczne
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę


Co innych drażni w Tobie to przyciąga mnie
Niewinny smiech,
znów tracę dech,
gdy czuję że w pudełku pełno wspomnień,
które poznać chcesz
Nie wiem czy otworze je,
wciąż po nocach o tym śnie

Ciebie chcę chociaż nie wypada,
mija czas żeby poukładać
Parę słów co nie zmienią nic lub skończą na zawsze
Nie chcę ściemniać dobrze to wiesz,
Prosto z mostu nie uda się
Nie wiem co zrobię
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpieczne
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpiecznie
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę

Miliony myśli ciągle i żadnej nie zapomnę
Coraz więcej corsz mocniej to już uzależnia mnie
coraz mocniej uuu

Nie wiem co zrobię
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpieczne
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę
z Tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpieczne
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę
z tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpiecznie
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę
z tobą z tobą z tobą
Powoli tracę dech krzyczę niebezpiecznie
znowu znowu znowu
Alarmy biją ja tego wciąż pragnę


Rate this interpretation
contributions:
meg
meg
anonim