Będę was bić mocno i długo Afro Kolektyw

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Kocham się strasznie
I dbam o siebie zawsze
Dziś skończył mi się -
Patrzę - aftershave za dychę,
A ona mówi: "Ładnie pachniesz!"
Jasne.
"Szczerze mówiąc kochanie,
Skropiłem michę
Twoimi najdroższymi perfumami."
Dalej
Mówi, że była u fryzjera,
Mówi, że dla mnie;
Pyta, jak wygląda -
- Szczera odpowiedź brzmi: "Fatalnie."
Gdy jej udzielam, deszcz obelg spada na mnie.
Co jest?! Doceniaj prawdę!
Jesteśmy duzi
Uprawiamy seks jak delikatne róże
Myślę wtedy o kupie śmieci, żeby go przedłużyć [Ech...]
Wrzuć luzik
Szczerość to podstawa grubszych związków między ludźmi,
Nie wyszukuj problemów.
Poświęcam się bez reszty mojemu dziełu
I od wczoraj wartość mojej pensji jest równa zeru,
Bo to, co robiłem kręci tylko frajerów.
Szczerze pisałem lepsze rzeczy nawet na Walentynki w liceum.

[Fałsz się wśród nas szerzy,
Dość już masz.
Dzisiaj możesz mi uwierzyć,
Koniec słodkich kłamstw.]
Wiemy, obłuda się szerzy,
Też dość już masz.
Bądźmy wobec siebie szczerzy -
- Koniec kłamstw.
Możesz mi śmiało wierzyć,
Jak dobrze mnie znasz...
Dobrze...
Dobrze?
Mocno bije prawdziwe serce schowane pod skórą,
Mocno będę bić was, bić mocno i długo!

W parku młodzież sprząta świat.
Nie da się uciec
Przed typem w szelkach,
On agituje - ja wkładam uśmiech.
W leżących butelkach
Widzę się jak w setce luster
I szczerze mówiąc, razi mnie to tylko, że są puste.
W serbskiej knajpie kelner przejawiał zapał,
Do czasu, kiedy szczerze zamówiłem stek z Chorwata.
Tramwaj - stoję obok wrzeszczącego dzieciaka
"Pan wie, co czuje dziecko z ADHD?"
Błagam...
Szczerze mam nadzieję, że pas na dupie, nie?
"- Cześć, myślałem o tobie...
- O...
- I myślałem o tobie ŹLE, kurwa twoja mać!"
Mętlik we łbie - być czy mieć?
Dawać czy brać?
Wstrzymać się, czy lać?
Nie to nie, tak to tak
Zapalimy?
Wieczór, dziewczyny,
Papieros gaśnie
Szczerze mówiąc - palił się zbyt krótko
Ktoś pyta, czy jestem szczęśliwy
Szczerze mówię, że "No jasne..."
I mówię to smutno.

[Fałsz się wśród nas szerzy,
Dość już masz.
Dzisiaj możesz mi uwierzyć,
Koniec słodkich kłamstw.]

- Wiemy, obłuda się szerzy...
- Dobrze...
- Bądźmy wobec siebie szczerzy -
- Dobrze...
- Możesz mi śmiało wierzyć...
- Dobrze, dobrze, dobrze...

Wiemy, obłuda się szerzy,
Też dość już masz.
Bądźmy wobec siebie szczerzy -
- Koniec kłamstw.
Możesz mi śmiało wierzyć,
Jak dobrze mnie znasz...
Dobrze...
Dobrze?
Mocno bije prawdziwe serce schowane pod skórą,
Mocno będę bić was, bić mocno i długo!



Rate this interpretation
anonim